czwartek, 19 stycznia 2017

#Moment

Jechali do jego domu, było to ich drugie spotkanie. Była trochę zestresowana, ale próbowała utrzymywać rozmowę, chociaż nie mieli nigdy z tym problemu, zawsze bardzo dużo ze sobą pisali i rozmawiali na każdy temat. Podjeżdżając pod dom, czuła, że coraz bardziej się stresuje.Zawsze się denerwowała na samą myśl, że ma do kogoś wpaść, gdzie będą rodzice, a tym bardziej do niego. Kiedy już wysiadali, zawołał ją. Podchodząc z tyłu samochodu nie zauważyła, kiedy on w jednym momencie pojawił się obok niej. Złapał ją i przytulił, delikatnie kołysząc na boki. Coś zaczął do niej mówić, ale była oderwana,tak że wszystkie słowa rozmywały się w powietrzu. Czuła jakby serce podeszło jej do gardła i zaraz miało wyskoczyć.Tak bardzo chciała żeby ta chwila trwała wiecznie i nigdy jej nie puszczał. Oderwała się ze swoich myśli,gdy przestał już kołysać i patrzył się prosto na nią, wtedy zapytał się -Wszystko w porządku? Chciałem tylko zobaczyć czy pasujesz do moich ramion.
Chciała coś powiedzieć, ale nie wiedziała co. Miała pustkę w głowie.
Pomyślała tylko jedno. Tak właśnie chciałaby się czuć przez całe życie. Poczuła w końcu odrobinę szczęścia, której tak bardzo jej brakowało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz